Patchwork w skali

  Za trzy dni (niespełna...) nasze Wiosenne 360 - czas na kilka niedyskrecji, dotyczących map. Sporo emocji budziły bowiem zapowiedzi, z których wynikało, że mapy będą w dość zróżnicowanych wariantach kartograficznych. Ostatnio pisaliśmy o mozaice, ale opracowujący owe dzieła kol. Tomek zaproponował nazwę "patchwork" i tego się trzymajmy.

 Na ów paczłork (nazwa, jak wnoszę, bierze się z czynności, polegającej na pilnym przyglądaniu się - mapie - na robocie) składają się mapa do mtbo, kilka map do bno oraz okalający to wszystko podkład topo. Próbki tego, jak to będzie wyglądało na mapie startowej, prezentujemy poniżej; wprawnym okiem laika można odróżnić, która mapa jest która. Dodajmy jednak, że te do bno to (prawie wszystkie) zupełna świeżyzna, mtbo - trochę mniej, ale za to teren znany. Wreszcie topograficzna - cóż, tam przynajmniej podstawowe sprawy grają na bank. To ukłon w stronę Zawodniczek i Zawodników, którzy regularnie startują w setkach czy pięćdziesiątkach i zbyt dokładne mapy mogą im wprowadzić niepotrzebny dysonans poznawczy.

 

(Próbka nr 1 - mtbo + topo)

(próbka nr 2 - trzy w jednym)

(I próbka nr 3 - topo + bno)

  Na próbkach (po amerykańsku byłoby - sample) widać fioletowe linie. To takie znaki ostrzegawcze, że zmienia się nastawienie kartografa. W terenie, oczywiście, nie będzie to (nastawienie, czyli zmiana mapy) widoczne.

 Teraz kolejna rzecz, nurtująca Zawodnictwo; ile i jakich map można się spodziewać? Cały teren zawodów to jest jakieś 12% mtbo, 35% bno i reszta (czyli około połowy) - mapa topograficzna. ALE - na tych połaciach topograficznych buszować będą głównie uczestnicy wyścigów na 50 km pieszo i na 50 oraz 100 rowerem. Krótsze trasy wpadają na topo incydentalnie, do 10-20% długości trasy.

  I jeszcze jedno udziwnienie; punkty w lesie będą - w większości - wyglądały zupełnie zwyczajnie (lampion + stojak albo perforator). Tyle, że mapa do bno będzie inaugurowała (po raz drugi, ale pierwszy w tym roku...) Zielone Punkty Kontrolne w Wawrze. I z te okazji kilka PK to będą słynne słupki (z perforatorem).

 A parametry powinny pojawić się dzisiaj. Albo wczesnym jutrem... Do zobaczenia w weekend!

Komentarze

Robiąc 3 tyg. temu spacery w

Robiąc 3 tyg. temu spacery w okolicach szpitala w Międzylesiu natknąłem się na słupki ZPK i te, które napotkałem, miały zniszczone perforatory (przy czym niewykluczone, że da się przedziurkować, bo perforator był złamany, ale obie części były na miejscu). Polecam mieć kilka perforatorów własnych w zapasie.